WAKACJE – CZAS ODPOCZYNKU OD BOGA? WRĘCZ PRZECIWNIE!!!

wakacje

Czy odpoczynek od nauki i pracy ma być także odpoczynkiem od Pana Boga?

Wiele osób pewnie podchodzi do tego w powyższy sposób. Skoro – myślą – nie obowiązuje mnie wstawanie skoro świt, skoro nie muszę pędzić do pracy i na różne spotkania z zegarkiem w ręku, to może także darować sobie niedzielną Eucharystię, modlitwę rano i wieczorem itd.? Duszpasterze czasami przyznają, że czas wakacji sprzyja „odpoczynkowi od religii”, ogólnemu rozluźnieniu stosunków z Panem Bogiem.

Ja jednak myślę, że to nie jest do końca tak. I przyznaję rację Jerzemu Wolakowi, który na portalu Katolik.pl napisał, że „odpocząć w wakacje od Pana Boga chcą tylko ci, którzy zanadto się Nim w ciągu całego roku nie zmęczyli”.

To prawda, oni zawsze znajdą wytłumaczenie swojej duchowej bezczynności. Tymczasem ktoś, kto chce zacieśniać relacje z Panem Bogiem, chce to robić nie patrząc na to, czy akurat są wakacje, czy nie.

Co może się zmieniać, to formy naszego obcowania z Bogiem.

„Bóg proponuje odpoczynek, który nie ma nic wspólnego z leniuchowaniem. Zaprasza do podziwiania i świętowania, które nie męczy bezczynnością i po którym nie ma kaca”.